Dworzec starszy niż miasto

2011-05-02 08:05:23 Drukuj
Na temat sosnowieckiego Dworca Głównego krąży wiele legend i mitów. Nadaje to uroku tej bardzo interesującej, z punktu widzenia architektonicznego, budowli, świetnie wyeksponowanej od strony szerokiej, pięknie odnowionej ulicy 3 Maja.

Większość osób uważa, że skoro dworzec w Sosnowcu powstał w tak zwanym Trójkącie Trzech Cesarzy jako graniczna stacja Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, to tam właśnie kończył się rosyjski szeroki tor. Otóż to nieprawda.

Budowa kolei

Projektowana od 1835 roku Droga Żelazna Warszawsko-Wiedeńska budowana była etapami, od Warszawy na południe. Roboty na trasie do Skierniewic rozpoczęto w 1840 roku. 14 czerwca 1845 roku ukończono odcinek do Grodziska Mazowieckiego i wówczas oddano kolej do użytku. 15 października 1845 roku tory doprowadzono do Skierniewic i Łowicza, 1 grudnia 1846 roku do Częstochowy, a 1 kwietnia tego samego roku do granicy w Maczkach. Cała linia miała 327,6 kilometry. Obsługiwała dwadzieścia siedem stacji, ale żadna z nich nie objęła Sosnowca. Graniczna stacja znajdowała się we wsi Maczki, które dopiero dziś są sosnowiecką dzielnicą.

Początkowy i końcowy dworzec zaprojektował wybitny architekt włoski Henryk Marconi, warszawiakom znany między innymi jako projektant klasycystycznej wieży wodnej w Saskim Ogrodzie, neorenesansowego kościoła Wszystkich Świętych oraz bardzo na owe czasy nowoczesnego Hotelu Europejskiego. Dworzec w Warszawie zachował się tylko na pocztówkach, ten w Maczkach wciąż stoi i niszczeje nieużywany od prawie stu lat. Natomiast dzisiejszy dworzec sosnowiecki powstał w 1859 roku w okolicach wsi Sosnowice jako element bocznicy łączącej Drogę Żelazną Warszawsko-Wiedeńską z Ząbkowic, przez granicę niemiecką z systemem kolejowym Królestwa Prus. Czy i ten budynek został zaprojektowany przez Marconiego? Jan Przemsza Zieliński w swojej książce Historia Zagłębia Dąbrowskiego pisze, iż Marconi, wynajęty przez Towarzystwo Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej zrealizował po pewnych przeróbkach projekt dworca w Sosnowcu. Jednak uczeni różnią się w opiniach.

Pewne jest natomiast co innego. Otóż cała trasa z Warszawy do obu południowych granic miała szerokość toru 1435 milimetrów (co było standardem w większości państw Europy i współczesnych kolejach polskich) zamiast przyjętej od 1843 roku w Rosji szerokości 1524 milimetrów. Co więcej, te 327,6 kilometrów torów było dopiero drugą linią kolejową zbudowaną w imperium carskim. Pierwsza liczyła 27 kilometrów i łączyła Petersburg z letnią rezydencją imperatora w Carskim Siole.

Sosnowice i Sosnowiec

Monumentalny sosnowiecki dworzec powstał na wsi. Prawa miejskie zostały nadane Sosnowcowi dopiero w 1902 roku od Mikołaja II. Wiele wskazuje na to, że car przychylił się nie tyle do próśb, co do gróźb mieszkańców Zagłębia, w którym silne były radykalne nastroje rewolucyjne. Trzy lata później rewolucja rosyjska w 1905 roku pokazała rzeczywistą siłę i determinację socjalistów, którzy poza Warszawą i Łodzią właśnie w Zagłębiu okazali się najbardziej aktywni i skuteczni.

Dworzec przyczynił się do rozwoju miasta. Kronikarz Zagłębia Marian Kantor Mirski pisze: Właściwe początki miasta sięgają roku 1858, kiedy to na skutek reskryptu Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu z dnia 7 maja tegoż roku i odezwy Rady Zarządzającej Drogą Żelazną Warszawsko-Wiedeńską (…) inżynier Sokolski wraz z ziemiomiercami Adolfem Thomasem i Aleksandrem Kuleszą rozpoczęli budowę tejże kolei, którą ukończyli w roku 1859 roku. 24 stycznia 1859 roku otwarto stację. Był to piętrowy budynek w stylu neoklasycystycznym, z parterowymi dobudowami, ciągnącymi się wzdłuż peronu. Oprócz głównego budynku powstało zaplecze techniczne: perony, bocznice, magazyny, remiza parowozowa i – rzecz niezmiernie ważna przy stacji leżącej nieopodal granicy – komora celna. Sylwetkę dworca od ulicy 3 Maja szpeci dziś „nowoczesny” biurowiec, zbudowany w miejscu wyburzonego parterowego skrzydła.

Kolejowe ciekawostki

W czasach świetności kolei, w początku lat 60. XIX wieku między Warszawą a Sosnowcem każdego dnia kursowało w jednym i drogim kierunku pięć pociągów bezpośrednich. Pociągi osobowe jeździły z szybkością 50 kilometrów na godzinę. Składały się z lokomotywy parowej, tendra i od czternastu do szesnastu wagonów. Niektóre miały bufet i osobne przedziały dla kobiet.

Popularność i szybkość pociągów wykorzystali nawet powstańcy styczniowi. 7 lutego 1863 roku w zaimprowizowanym pociągu pancernym wyruszyli oni z Maczek w stronę Sosnowca i po ciężkich walkach zdobyli dworzec. Był to pierwszy w dziejach przypadek użycia pociągu do walki i pierwszy „desant kolejowy”. Nic dziwnego, że Rosjanie dali się zaskoczyć. Nawet jeśli pilnowali dworca i magazynów, to raczej od strony Warszawy, a nie od granicy austriackiej.

Rok wcześniej w pobliżu dworca oddany został do użytku tak zwany „kościół kolejowy” pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa. Wybudowano go w oszczędnym, neogotyckim stylu, własnym sumptem przez pracowników kolei. Był to pierwszy kościół w śródmieściu przyszłego Sosnowca.

Warto przytoczyć jeszcze jedną anegdotę związaną z dworcem. W 1919 roku na przygranicznej stacji wysiadła Apolonia Chałupiec, bardziej znana jako Pola Negri. Wybitna, choć wówczas jeszcze mało znana aktorka filmowa polskiego pochodzenia podróżowała do Berlina. Celników zainteresowały przewożone przez nią pudełka z jej pierwszym filmem Niewolnica zmysłów. Kobieta trafiła na komisariat, gdzie przesłuchiwał ją przystojny komendant sosnowieckiej policji, podporucznik Eugeniusz Dąmbski. Zaprosił on artystkę do restauracji i tak rozpoczął się krótki, ale burzliwy romans gwiazdy filmowej, która na krótko zamieszkała nawet w Sosnowcu. Wówczas było to już miasto i to całkiem bogate, a wykwintny budynek dworca pasował do dwudziestowiecznej architektury śródmieścia.