Komunikacja - 4/2010
Numer wydania: 4/2010
Jak uatrakcyjnić transport publiczny?
Ulice polskich miast są zakorkowane przez samochody. W opinii Najwyższej Izby Kontroli przejezdność nie ulega poprawie, mimo inwestycji i stosunkowo dużych nakładów finansowych. Mieszkańcy niechętnie korzystają z komunikacji miejskiej, bo jest zatłoczona i w dużej części przestarzała.
Natomiast w Europie trwa renesans komunikacji miejskiej. Ludzie coraz częściej rezygnują z samochodów na rzecz tramwaju czy auto- busu. W tym aspekcie Polska, pomimo swego członkostwa w Unii oraz położenia geograficznego, jest chyba poza Europą. Niełatwo przekonać ludzi, aby zrezygnowali z własnego auta na rzecz komunikacji miejskiej, a tak naprawdę jest ona najlepszym lekarstwem na zatłoczone ulice. Wybierając zbiorowy transport dziesięciokrotnie ograniczamy emisję zanieczyszczeń i hałasu, a także oszczędzamy przestrzeń publiczną. Czy można przekonać ludzi, aby przesiedli się z samochodów do publicznej komunikacji?
Najwyższa Izba Kontroli w roku 2009 przeprowadziła kontrolę działań podejmowanych na rzecz usprawnienia systemu transportowego w największych miastach w Polsce, uwzględniając lata 2004-2009 (tylko I półrocze). W specjalnym raporcie opublikowanym w lipcu br. NIK stwierdziła, że na terenie ośmiu polskich miast modernizacja systemów transportowych nie nadąża za wzrostem natężenia ruchu samochodowego. Uzasadnieniem dla przeprowadzenia kontroli były informacje prasowe oraz skargi kierowane do NIK, w których podnoszono problemy dotyczące transportu na terenie dużych miast oraz małej skuteczności działań podejmowanych przez jednostki samorządu terytorialnego na rzecz poprawy jego funkcjonowania. Celem kontroli była ocena przedsięwzięć podejmowanych po to, aby usprawnić systemy transportowe w wybranych miastach. Objęła ona Warszawę, Wrocław, Gdańsk, Poznań, Bydgoszcz, Kraków, Szczecin i Lublin.